-Już... Już wstałam- odpowiedziała zaspanym głosem.
Gdy otworzyła oczy, od razu poczuła, że było coś nie tak, mianowicie widziała niewyraźnie. Myślała, że to tylko od długiego snu, przetarła oczy, lecz było nadal tak samo. Zaniepokoiła się, ale nie mogła opuszczać lekcji, dlatego ubrała się i zeszła do jadalni na śniadanie.
-Dzień dobry- powiedziała.
-Cześć- odpowiedział tata Nel
Dziewczyna miała duży wybór tego co mogła zjeść, ale wybrała to co zwykle: chleb z twarożkiem i żurawiną... Mmmm, pychotka - pomyślała. Około 10 minut po śniadaniu Nel była już gotowa do wyjścia. Po drodze spotkała Alice:
-Hej, Al!
-Hejka!
Przyjaciółki poszły do szkoły i jak zwykle plotkowały...
Po lekcjach Nel zaprosiła do siebie Alice, zgodziła się. Podczas powrotu spotkały spłoszonego ogiera, to był Bestia- koń Nel. Dziewczyna rzuciła torbę szkolną i szybkim krokiem zbliżała się do czarnego konia. Uspokajała go klepiąc po grzbiecie i gładząc jego pysk. A on powoli wracając do spokojnego stanu, zarżał. Zaniepokojona dziewczyna poprosiła Alice by dała jej torbę i poprowadziła konia na pastwisko należące do jej rodziców.
-Może, ja już sobie pójdę...
-Nie! Zostań tu, boję się o Bestię.-powiedziała
-No dobrze, może odrobimy lekcje?
-Okej, ale przy koniu.-odpowiedziała stanowczo
Przyjaciółki zaczęły odrabiać lekcję. Nagle jakiś pies zaczął szczekać,a koń wierzgać. Nel znowu wpadła w panikę.
-Co ja mam robić, Alice, co ?!
-Ale o co chodzi?-zapytała Nel
-Miałam sen, był on związany z twoim psem i z Bestią... W moim śnie twój pies wabi się Karrie.
Alice stała jak słup soli i po minucie powiedziała:
-Ale,a... Ale mój pies tak się właśnie nazywa... O co w tym biega?-powiedziała zdziwiona
Nel jak zwykle zaczęła uspokajać Bestię i szeptała:
-Będzie dobrze, wszystko będzie dobrze...
Nel jak co wieczór pisała w pamiętniku:
"Drogi pamiętniku... Mój sen... "Spełnia" się, on zaczyna żyć... Alice ma psa -Karrie. Boję się, bo zawsze gdy Karrie szczeka to Bestia zaczyna świrować. Za 2 tygodnie są moje urodziny, cieszę się, ale równocześnie boję... Nie wiem co z tego wyniknie.
Ale nie chciałabym, żeby była smutna... Jestem zmęczona jak zwykle o tej godzinie... Dobranoc"
***A w głowie Nel nadal był ten sam obraz- Kerrie...

Lubię to :P
OdpowiedzUsuńCiekawy rozdział tylko KRÓTKI!!!! DLACZEGO?!
Zapraszam:
koci-sekret.blogspot.com
Bo... MOGĘ! xD
UsuńSiemka! Teraz będę miała wolny czas, to napewno poczytam Twojego bloga. A tymczasem nominuję Cię do LBA :D Niezmiernie by mnie ucieszyło, gdybyś wzięła udział :P http://bloggerczteryzywioly.blogspot.com/p/lba.html ----> link do pytań :D
OdpowiedzUsuńDLACZEGO TAKI KRÓTKI!!!!!!?????!?!?!?!?!!?!?!111!?!?!?!?!?//1!?!?!?!?!
OdpowiedzUsuńAle i tak genialny, jak zwykle :)
Zostanę tu na dłużej :)
Zapraszam do mnie :)
Odwzajemnij komentarz i obserwuj :)
To dla mnie dużo znaczy :)
http://annem-fanfiction.blogspot.com/